/Granada zagrała bez logo sponsora. Wszystko przez obscenicznego tweeta?!
licencja Creative Commons

Granada zagrała bez logo sponsora. Wszystko przez obscenicznego tweeta?!

Granada C.F. to fenomenalny beniaminek poprzedniego sezonu La Liga. Rozgrywki Segunda Division 2018/2019 zakończył na drugim miejscu, plasując się w tabeli tuż za Osasuną Pampeluna.

Jednak już po awansie, od początku rozgrywek 2019/2020 drużyna prowadzona przez młodego trenera Diego Martineza pokazywała, że będzie grać o coś więcej, niż utrzymanie. Pokazem siły Andaluzyjczyków była wygrana 2:0 nad Barceloną. Ostatecznie sezon zakończyli na 7 miejscu w La Liga, co zapewniło jej udział w Lidze Europy.

Już sam awans do europejskich pucharów w pierwszym sezonie po awansie był uznawany za wielki sukces. Ale Granada nie zamierza na tym poprzestać, co pokazała już w pierwszej kolejce Europa League. Pokonała utytułowany PSV Eindhoven 2:1 na boisku Holendrów. Zwycięstwo zapewnił pięknym strzałem jeden z najlepszych piłkarzy Granady, Wenezuelczyk Darwin Machis. Ostatecznie drużyna zajęła drugie miejsce w grupie E i w 1/16 zagra z SSC Napoli.

Klubowe barwy Granady to czerwień i biel, takie też kolory mają ich charakterystyczne stroje domowe. W meczu Ligi Europy drużyna zagrała jednak w wyjazdowym czarno-niebieskim komplecie, na którym zabrakło logo sponsora. Być może wynika to z umowy między partnerami, ale zazwyczaj kluby dochodzą do porozumienia po awansie do pucharów, by i w tym rozgrywkach reklamować się na trykotach. Jednak w tym przypadku może chodzić o coś innego…

W nowym sezonie Granada nadal spisuje się bardzo dobrze. Na 6 kolejek wygrała trzy mecze, jeden zremisowała, a jedno spotkanie zostało przełożone. W 3 kolejce La Liga piłkarze mieli jednak słabszy moment i ulegli Atletico Madryt aż 1:6. Po tym spotkaniu Winamax, francuska firma oferująca pokera online, której logo widnieje na koszulkach Granady, zamieściła na swoim tweeterowym profilu kontrowersyjną grafikę. Przedstawia one domniemaną heatmapę portugalskiego napastnika Atletico Joao Felixa.

Fakt, Felix był najlepszym piłkarzem tego meczu, ale żart nie spodobał się dużej grupie kibiców Granady, czego wyraz dali w komentarzach. Oczywiście, oburzeni byli również włodarze klubu, którzy wydali specjalny komunikat: Granada żąda publicznych przeprosin i natychmiastowej reakcji od Winamax za obraźliwy i lekceważący tweet skierowany do klubu i jego fanów. Prawdopodobnie z tego też powodu klub zdecydował się nie umieszczać logo na koszulkach zawodników…

Tweet został szybko skasowany przez Winamax, ale jak to często bywa, niesmak pozostał…

Warto przypomnieć, że dotychczas bukmacher płacił ok. 3 milionów euro rocznie za umieszczenie logo na koszulkach i reklamę. Myślicie, że jest szansa na przedłużenie kontraktu?